Na wstępie w imieniu placówki , wychowanek oraz swoim chciałabym bardzo, bardzo podziękować Pani Ani za poświęcony czas oraz ciekawe spotkanie i mamy nadzieję do miłego zobaczenia.
W dniu 30 listopada czyli w same imienny św. Andrzeja chętne wychowanki miały okazje uczestniczyć w spotkaniu Andrzejkowym online. Gościem specjalnym spotkania była tarocistka Anna Kempisty.
Dlaczego zlot samych „czarownic” bo w dawnych czasach Andrzejki były obchodzone tylko przez kobiety, czyli spełniłyśmy wszystkie wymogi 😉
Podczas spotkania został przeprowadzony wywiad , Pani Ania odpowiedziała na szereg zadanych przeze mnie pytań (wypisane poniżej) oraz na pytania wychowanek, które tez nie należały do najłatwiejszych.
- Od kiedy zajmuję się Pani wróżbami?
- Andrzejki- czemu są obchodzone akurat w imieniny św. Andrzeja?
- Andrzejki w tradycji wróżby tylko dla dziewcząt?
- Które wróżby są najbardziej wiarygodne? : lanie wosku, rzut trzewikiem, 4 filiżanki, serce z imionami, rzucanie monetą, najdłuższa obierzyna
- Czym się różnią Andrzejki kiedyś od obecnych?
- Wiara w Boga i wróżby , czy to jest spójne?
- Przesądy czy warto w nie wierzyć?
- Dlaczego wróżka kojarzy się z kobieta ubraną w chusty, palącą świece i kadzidła ?
- Dlaczego z wróżbami Andrzejkowymi kojarzy się czarny kot?
- Ile jest rodzajów kart do wróżenia?
- Czemu wybrała Pani karty tarota?
- Czy da się wróżyć z fusów i z kuli?
- Czy aby na pewno wróżby czy rodzaj psychoterapii?
- Najciekawszy Pani klient?
- Czy policja korzysta z usług wróżki?
- Bycie wróżką ułatwia życie ?
- Można się uzależnić od wróżb?
- Czy wróżka mówi o śmierci?
Wszystkie wątpliwości zostały rozwiane w sympatycznej atmosferze .
Posłuchałyśmy ciekawych historii, niektórych nawet mrożących krew w żyłach 😉
Na koniec nasz gość każdej wychowance biorącej udział w spotkaniu powiedział parę ciepłych słów, ale to już zostanie naszą słodką tajemnicą 😉
Może to fantastyczny gość? Może magia Andrzejek ? ale komentarze po spotkaniu mówią same za siebie…
,,Proszę Panią było to najlepsze spotkanie w bursie” ,
„Tak szybko zleciało te 20 minut , a to półtorej godziny”.
Małgorzata Walczak